ul. Podcieniowa 7, Trutnowy, 83-020 Cedry Wielkie

W poszukiwaniu pasji

Pół roku trwała przygoda z fotografią 25-osobowej grupy młodzieży z gminy Cedry Wielkie. Klub Młodych Stowarzyszenia „Żuławy Gdańskie” realizował drugi już projekt w ramach programu „Równać szanse” Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności i Polskiej Fundacji Dzieci i Młodzieży. Poprzednio, w Ogólnopolskim Konkursie Grantowym, młodzież otrzymała dofinansowanie na zebranie i wydanie w formie książki wspomnień najstarszych mieszkańców Żuław Gdańskich. Obecnie, w konkursie regionalnym, pod okiem artysty plastyka Daniela Kufla uczyła się fotografować, poznawała programy komputerowe do obróbki zdjęć i tworzyła prezentacje multimedialne dotyczące wybranych żuławskich miejscowości.

Podczas święta Projektu zorganizowanego w wielkiej sieni żuławskiego domu podcieniowego w Trutnowach, licznie zebrani goście mogli nie tylko podziwiać efekty pracy młodzieży, ale poznać jej możliwości i talenty w innych dziedzinach. Ściany ozdobiły najlepsze prace wszystkich uczestników przedsięwzięcia, zaś oni sami wystąpili na scenie opowiadając o swoich przemyśleniach, przygodach i z pewną niepewnością zapowiadając przygotowane prezentacje. Projektowi nadano tytuł „W poszukiwaniu pasji. 700 lat Żuław w obiektywie”, toteż pokazano spojrzenie na pięć miejscowości: Grabiny Zameczek, Osice, Steblewo, Leszkowy i Trutnowy. Nie zabrakło też części artystycznej, na którą złożyły się piosenki, które wspólnie z wykonawcami śpiewali wszyscy goście.

– Wyprawy w plener, fotografowanie zabytków i pejzaży, poszukiwanie ciekawych tematów to były wspaniałe, niezapomniane przeżycia – mówiła Marta Szwemińska, współautorka prezentacji o Steblewie.  – Fotografia stała się moją prawdziwą pasją i z pewnością, mimo zakończenia projektu, nie rozstanę się już z aparatem fotograficznym.

– Żal, że kończą się nasze spotkania w Klubie Młodych. Mamy nadzieję, że będziemy mieć okazję do realizacji kolejnego pomysłu – dodała Weronika Paszkowska. – Oprócz nowych umiejętności i wiedzy o regionie, które zdobyliśmy, na zawsze pozostaną nam w pamięci wspólne wyprawy, spotkania i godzinami trwające pogawędki. Staliśmy się grupą zżytych przyjaciół.

– Byliście wspaniali i za to w imieniu realizatorów projektu bardzo wam dziękuję – podsumowała Halina Rachańska-Miszczyszyn, koordynator przedsięwzięcia. – Z taką młodzieżą można przenosić góry, więc dziś mimo radości z osiągniętych efektów, odczuwamy smutek, bo i nam będzie brakować wspólnych wędrówek.

Słodki poczęstunek przygotowany przez mamy uczestników stał się okazją do nieoficjalnego podsumowania i wspominania zabawnych zdarzeń. Pojawił się też wątek następnych realizacji. Z kuluarowych rozmów wynikało, że z pewnością nie było to ostatnie zdanie, jakie na temat Żuław powiedział Klub.